Zupełnie przypadkiem natknąłem się na akcję społeczną pustamiska.pl. Jej głównym celem jest pomoc dla zwierząt ze schroniska w Krakowie. Jak to działa? Wystarczy wejść na stronę i klikać w reklamy, a dochód zostanie przeznaczony na karmę i utrzymanie schroniska. Ciekawie? Będzie jeszcze ciekawiej, bo jak się okazuje pustamiska.pl ma drugie dno!
Zastanowiło mnie dlaczego organizatorzy nie proszę o bezpośrednie przekazanie pieniędzy na konto schroniska, a namiawiają jedynie do klikania reklam na stronie. Dlaczego? Bo dzięki temu właściciel strony pustamiska.pl za kliknięcia otrzymuje pieniądze na konto (na zbiórkę publiczną potrzebna jest zgoda MSWIA). Ale zaraz…, skąd zaraz taka podejrzliwość? Sprawdzamy!
Wchodzę na specjalną stronę i wpisuję nazwę domeny. Okazuje się, że należy ona do Pani Bogusławy, właścicielki firmy P8. Szukam w kolejnych serwisach i wyszukiwarkach. Okazuje się, że wcześniej prowadziła ona inną firmę, a dosadne komentarze internautów wiele wyjaśniają. Prawie 100% negatywnych (po południu dane abonenta zostały zmienione na 501 Silverside Rd Ste 105, 19-809 Wilmington, DE, w czwartek zostały zupełnie utajnione).
To wzbudziło moją czujność i pomyślałem: sprawdzam!
Wchodzę na Facebook’a (FB) i szukam pustamiska.pl. Akcja zdobyła prawie 34.000 fanów. Dużo? Bardzo dużo! Widzę post: „przedstawiamy klon akcji pustamiska czyli pustypokoj.pl”
“Powstał łącznie w ciągu 3h – a jego celem jest poprawa standardów życia dzieci z domów dziecka, poprzez zbieranie środków finansowych z emisji reklam. 100% uzbieranych środków przekazywane jest bezpośrednio na konto domu dziecka, projekt został zrealizowany w formie wolontariatu. Proszę promuj go – Dziękujemy!”
Ponownie podkreślono, że to wolontariat i że tylko klikanie w reklamy przynosi skutek i efekt. Dane do Domu Dziecka są oczywiści podane, ale kto będzie na to patrzył, gdy chodzi o wyższe cele.
W tym momencie zaczyna mi się już bardzo mocno zapalać ostrzegawcze światełko. Dzwonię do domu dziecka. Okazuje się, że coś wiedzą o akcji, ale niewiele, ponieważ organizator kontaktował się tylko poprzez pocztę elektroniczną. Nikt nie zna nawet numeru telefonu czy nazwiska osoby, która ma pomagać. Po prostu nie wiedzą kto to jest, a że pomoc dla dzieci jest zawsze potrzebna to oczywiście się zgodzili. Nie ma się czemu dziwić, przecież nie można każdego posądzać o złe intencje.
Wchodzę na stronę pustamiska.pl i sprawdzam wpłaty. “Do dziś łącznie zebraliśmy: 14.442,28 euro (od grudnia 2010 do listopada 2011)“. Dużo? Bardzo (pomiędzy 700 a 2200 euro miesięcznie!!!).
Organizator tych akcji (jest właścicielem mnóstwa klonów takich stron) oczywiście jest niedostępny; brak jakiegokolwiek kontaktu. Na pytania na FB odpowiada złośliwie, a dlaczego to już chyba każdy może się zorientować.
I teraz mnożymy kilka klonów akcji tej Pani, niech to będzie np. tylko pięć. Średnio, raczej zaniżając, z jednej niech wyciąga tylko 1000 euro razy pięć miesięcznie, daje to 5000 euro miesięcznie czyli w przeliczeniu na złotówki… Policzcie sami.
Jest to zwykłe naciąganie ludzi i działanie na emocjach: co mi szkodzi kliknąć w reklamę, dzięki temu pomagam. Tak, pomagasz, ale nie dzieciom czy zwierzakom!!! Dzięki Tobie działa legalny proceder zarabiania na Twojej naiwności!
Nie wierzycie? Zapytajcie w Domu Dziecka, o ile ta strona nie zniknie z netu tak jak szybko zniknęły dane abonenta z serwisów dzięki którym ustaliliśmy dane Pani Bogusławy (dane Domu Dziecka znajdziecie na stronie akcji). Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że nie jest to zbiórka publiczna, że nie zbieramy pieniędzy, że wystarczy tylko klikać…
Zapraszam też na FB (wpisz na FB w wyszukiwarkę pustamiska.pl), zobaczcie w galerii plik z kwotą przekazaną na schronisko, doczytacie się? Nikt się nie doczyta, a plik jest… Prawda?
Ludzie, opamiętajcie się!!! Nie kupicie swojego odkupienia klikając w reklamy, Reksiu nie dostanie dzięki Wam żadnej pomocy! To złudne uczucie.
W zasadzie nie pisałbym tego gdyby nie weszli w sferę ludzką, a dokładnie w temat dzieci, a jeszcze bardziej – dzieci z Domu Dziecka. Zróbcie wszystko, aby ten proceder przestał kwitnąć w internecie, mówcie o tym. Polecam w wolnej chwili dokładną analizę tych wszystkich stron pomocy zwierzętom (zwierzęta nie powiedzą jak jest naprawdę). Sam jestem organizatorem akcji społecznej i doskonale wiem ile pracy muszę włożyć w tylko jedną akcję żeby to działało właściwie. Te stronki służą tylko jednemu – ZARABIANIU KASY!!!
Podsumowanie:
-kto jest organizatorem akcji? Nikt nie wie (ja wiem, Wy już też po przeczytaniu powinniście)
-ile przekazali? Kto? Jak?
-zbierają bazy danych darczyńców (te mogą być sprzedawane)
-dlaczego organizator nie podaje jawnie swoich danych?
-dlaczego nikt nie zadzwonił do Domu Dziecka, nie spotkał się z Panią Dyrektor?
-dlaczego dzisiaj (04-01-2012) zostały zmienione dane abonenta domeny z Bogusława, właścicielka firmy P8 na 501 Silverside Rd Ste 105, 19-809 Wilmington, DE
-dlaczego mają pod opieką tylko jedno schronisko skoro dochód z akcji miesięcznie wynosi prawie 10.000 złotych (to są oficjalne dane ze strony, a pewnie tego jest więcej)
Tych pytań jest wiele, pewnie i obrońców znajdzie się wielu, ale proszę… Nie dajcie się zmanipulować!!!
Myślę, że rynek tego oszustwa (zresztą legalnego, bo działają na Waszych uczuciach) warty jest ponad milion złotych rocznie. Poważnie!!!
Dzwoniłem do Domu Dziecka w Krakowie. Z tego samego miasta są także ponoć organizatorzy akcji. W Domu Dziecka niewiele wiedzą o akcji i niezbyt chętnie o niej mówią. Zastanawia dlaczego nikt nie zadzwonił do Domu Dziecka, nikt nie pojechał osobiście na rozmowę? Nie stoi za tym żadna organizacja.
Sama pomoc nie jest zła! W tym przypadku dość dużo osób swoim klikaniem powoduje, że na czyjeś konto wędrują prawdopodobnie niemałe pieniądze, nad którymi nikt chyba nie ma kontroli. Popieram wspieranie Domów Dziecka, Schronisk dla zwierząt, ale w przejrzysty sposób.
Źródło:
http://www.lepszypoznan.pl/2012/01/05/pusta-miska-z-drugim-dnem.html
https://www.google.pl/search?q=pustamiska+oszustwo&ie=utf-8&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&gws_rd=cr&ei=b7GmUsDWIYePtQbvjICYAg
Ostatnie komentarze